Potężna moc - 11600 lm w latarce ręcznej. Sprawdź BLITZ K12

Darmowa dostawa już od 199,00 zł

04 luty 2020

Mit 4: Akumulatorowa lepsza niż bateryjna.

Tak naprawdę wszystko zależy od tego, gdzie chcemy używać latarki. Możemy założyć, że tam, gdzie jesteśmy w stanie użyć latarki ładowalnej (akumulatorowej), sprawdzi się i bateryjna (ewentualnie z zapasem baterii). Nie jest tajemnicą, że mankamentem latarek akumulatorowych jest ich mobilność, choć przy obecnej wydajności akumulatorów, coraz rzadziej daje się to we znaki. – Można sobie jednak wyobrazić sytuację, której w krytycznym momencie sięgamy do plecaka po latarkę, a ona jest wyładowana. W przypadku wbudowanego, niewymienialnego akumulatora i braku dostępu do sieci, mamy problem, którego możemy uniknąć posiadając latarkę bateryjną i zapas baterii – poucza ekspert firmy Mactronic. To dlatego podczas długich wypraw w teren, gdzie nie ma dostępu do prądu, lepiej mieć latarkę bateryjną, albo sprzęt typu „dwa w jednym”.


Ciekawym rozwiązaniem dostępnym na rynku są latarki z systemem DSS (Dual Source System), który umożliwia wymianę akumulatora na baterie. Przykładem jest latarka czołowa Maverick z funkcją fokus (regulacja skupienia wiązki światła) i sensorem ruchu. - Wymiana źródła energii jest wyjątkowo krótka i intuicyjna – DSS to bardzo pożyteczny system. Kiedy wyczerpie się akumulator, wkładamy baterie i korzystamy z latarki dalej.

 Mit 5: Pojemność akumulatora

Kolejną pułapką, która czyha na kupującego, jest informacja o długości działania lampki na akumulatorze i jego możliwościach. Wartość wyrażona w miliamperogodzinach (mAh) często nie odzwierciedla faktycznej pojemności akumulatorów stosowanych w oświetleniu przenośnym, i w innych sprzętach.



Jak wynika z testów takie modele rzadko osiągają wartość większą niż 2200 mAh. Zdarza się również, że nie posiadają układu PCM, który powinien towarzyszyć ogniwom Li-On. – To zabezpieczenie chroniące przed przeładowaniem, rozładowaniem i zwarciem. Bez niego ogniwa mogą dalej pobierać energię, mimo naładowania do maksimum, co może prowadzić do uszkodzenia sprzętu – dodaje specjalista ds. oświetlenia przenośnego z firmy Mactronic.

Mit 6: Liczy się tylko wnętrze.

Ważną normą jest ANSI (American National Standards Institute). Aby ją spełnić, produkt musi przejść szereg badań w autoryzowanych laboratoriach, dotyczących między innymi: ilości światła, maksymalnej intensywności wiązki, wodoodporności czy nawet odporności na upadki. Niekiedy wystarczy chwila nieuwagi, upadek z małej wysokości, by latarka przestała działać. Lepiej zabezpieczyć się przed nieszczęśliwymi wypadkami.


Jeżeli sprzęt ma służyć latami i sprawdzać się  w wymagających warunkach, powinien mieć solidną obudowę, która uchroni przed uderzeniami, obiciami itp. Najlepiej, gdy obudowa jest wykonana z tzw. aluminium lotniczego. Zalety tego materiału już dawno doceniono m.in. w lotnictwie, przemyśle budowlanym, czy przy konstrukcji ciężarówek. W obudowy z aluminium wyposażone są prawie wszystkie latarki patrolowe, policyjne, wojskowe ręczne i montowane na broń. Solidna obudowa przydaje się rzecz jasna także w mniej wymagających warunkach. Wnętrze jest bardzo ważne, ale nie tylko ono się liczy.