Mactronic Sirius – czym charakteryzuje się ta seria?
Cechą od razu rzucającą się w oczy jest kolor nowych Siriusów. Nigdy wcześniej nie spotykany w katalogu Mactronic, a i na całym rynku latarek nie tak powszechny coyote brown, nadaje serii Sirius specyficznego, survivalowo-militarnego smaczku. Czarną latarkę może mieć każdy, ale taką? Od razu widać, że jej posiadacz to prawdziwy poszukiwacz przygód.
Jakie jeszcze wspólne mianowniki znajdziemy w trzech nowych latarkach Sirius?
• Materiał wykonania: obudowy latarek wykonane zostały z aluminium lotniczego poddanego trzystopniowemu procesowi anodowania i dodatkowo zabezpieczone powłoką zapobiegają ścieraniu.
• Wysoka wytrzymałość: aluminiowy korpus to jedno, ale o wytrzymałości latarek Sirius świadczy również bardzo zwarta i dobrze spasowana konstrukcja – tutaj na dobrą sprawę nie da się żadnego elementu poluzować, zgubić ani połamać. Latarki spokojnie wytrzymają przypadkowe upuszczenie na twardą powierzchnię z wysokości 1 metra, wszystkie spełniają też normy ochrony przed wodą i pyłem.
• Magnetyczny port ładowania: klasyczne złącza micro-USB lub USB-C są narażone na zanieczyszczenia, tutaj znajdziemy magnetyczny port ładowania przy pomocy którego w kilka sekund podłączymy lampkę do gniazdka czy powerbanka – wtyczka dosłownie sama wskakuje na swoje miejsce. Port ładujący znajduje się na obudowie, nie musimy więc wyciągać akumulatora ze środka celem jego naładowania.
• Magnes w obudowie: w tylnej części obudowy będącej jednocześnie zakrętką akumulatora wbudowano magnes, który umożliwia przymocowanie latarki do metalowej powierzchni.
• Blokada włącznika: najgorsze co może się przytrafić latarce przenoszonej luzem w nerce lub plecaku to przypadkowe odpalanie i rozładowanie akumulatora. Warto wtedy pamiętać o uruchomieniu blokady, w którą Siriusy zostały wyposażone – wystarczy na 4 sekundy przytrzymać włącznik. Udane zablokowanie dioda zasygnalizuje mrugnięciem.
• Klips mocujący: jak przystało na światełka do EDC, każdy z nowych modeli Sirius posiada sprężysty, stalowy klips służący do przymocowania latarki do krawędzi kieszeni spodni, czy wewnątrz organizera.
Weźmy teraz pod lupę każdy model z osobna, ponieważ każdy z Siriusów posiada własną specyfikę i różni się nie tylko parametrami świecenia, ale i przeznaczeniem, aby każdy odbiorca mógł dobrać latarkę idealną dla jego potrzeb.
Sirius M10
Mactronic Sirius M10 to maluch, który waży zaledwie 44 i pół grama z akumulatorem i gabarytami nie różni się wiele od zapalniczki. Jego serce to dioda CREE XP-L HI LED, dzięki której możemy odpalić strumień świetlny o mocy aż 1000 lumenów i zasięgu 100 metrów, co naprawdę robi wrażenie przy tak malutkiej latarce. Do wyboru mamy tu pięć trybów pracy, w tym funkcję strobo. Latarkę zasila akumulator litowo-jonowy, który naładujemy do pełna już w 1,5 godziny przy użyciu przewodu magnetycznego USB. Poziom szczelności IPX8 oznacza odporność na ciągłe zanurzenie w wodzie na głębokość większą niż 1 metr. Sirius M10 doskonale świeci i jest tak mały, że możemy się z nim nie rozstawiać. Równie dobrze znajdzie swoje miejsce w kieszeni spodni, co w damskiej torebce.
Więcej informacji o modelu Sirius M10.
Sirius T25
T25 to najmocniejsza latarka z serii Sirius. Choć blisko dwukrotnie większa od M10 wciąż pozostaje bardzo kompaktową latarką, co w zastosowaniach EDC jest niezwykle istotne. Większe gabaryty oznaczają dużo większą moc, bo w najwyższym trybie Mactronic T25 generuje aż do 2500 lumenów światła, które rozświetli teren na dystansie nawet 360 metrów. Nieźle, prawda? Dodatkowo mamy tu pyło- i wodoodporność na wysokim poziomie IP68 i pojemny akumulator litowo-jonowy o pojemności 5000 mAh. W najwyższym trybie pozwoli on na blisko 3 godziny ciągłego świecenia, ale uwierzcie – rzadko będziecie potrzebować aż tak silnego strumienia. Sirius T25 to ręczna latarka na której zawsze można polegać, coś co powinno znaleźć się w awaryjnej torbie ucieczkowej schowanej w szafie na wypadek końca świata.
Więcej informacji o modelu Sirius T25.
Sirius H12
Mactronic Sirius H12 to z kolei ciekawej konstrukcji hybryda ręcznej latarki kątowej oraz czołówki. Rozwiązanie to bardzo polubili miłośnicy bushcraftu i eksploracji, i to właśnie dla nich dedykowana jest ta lampa. Zastosowana tu dioda emituje światło o maksymalnej mocy strumienia 1200 lumenów, który potrafi wydobyć z ciemności teren na dystansie 115 metrów. Latarka zasilana jest akumulatorem Li-Ion 18650, który na pełnym naładowaniu gwarantuje do 28 godzin ciągłego świecenia, i to we wciąż użytecznym trybie 10%. Obudowa jest lekka (jedyne 83 gramy) i wytrzymała, odporna na wodę oraz pyły na poziomie IP68. Pasek nośny z dodatkową poprzeczną taśmą zapewni stabilne mocowanie na głowie, a jeśli zechcemy zmienić czołówkę w ręczną latarkę potrwa to zaledwie kilka sekund. Sirius H12 To model, który łączy w sobie zalety turystycznej lampki czołowej, kompaktowej latarki Every Day Carry i kątowej latarki biwakowej, więc zamiast trzech osobnych źródeł światła wystarczy wrzucić do plecaka Siriusa H12, aby być przygotowanym na nadchodzące wyzwania.
Więcej informacji o modelu Sirius H12.
Podsumowanie
Mamy nadzieję, że powyższe zestawienie choć trochę pomogło wam podjąć decyzję w wyborze idealnej latarki do EDC i bushcraftu. Idee stojące za Ekwipunkiem Dźwiganym Codziennie są niezmiennie te same – sprzęt ma być prosty, skuteczny, lekki i godny zaufania niczym rycerz Zawisza. Takie źródło światła możecie nosić w plecaku przez dłuższy czas nieużywane i zupełnie o nim zapomnieć, ale jeśli już zajdzie potrzeba użycia, wszystko musi tu zagrać (a właściwie zaświecić) jak w szwajcarskim zegarku. I takie właśnie są latarki Mactronic Sirius.
